Jan Paweł II o Cierpieniu
Jan Paweł II już na samym początku swojego pontyfikatu zwrócił się do chorych z prośbą, aby go wspierali, ofiarując Bogu swoje cierpienia jako gwarancję skuteczności Jego posługi Kościołowi i ludzkości.
Jan Paweł II to Namiestnik Chrystusowy i Następca Piotra,
nie szedł inną drogą. Jego Pontyfikat pełen był bólu i cierpienia, pochodzącego zarówno z Jego osobistego przeżycia jak i z sytuacji oraz bolesnych wydarzeń, których doświadcza ludzkość, z którą papież solidaryzował się w każdym wymiarze.
![]() |
Żaden z dotychczasowych papieży nie związał swojego nauczania i swojej posługi z cierpieniem tak mocno, jak uczynił to Jan Paweł II. Wpłynęły na to pochodzenie i osobiste doświadczenia Karola Wojtyły, zebrane w Europie wschodniej pod rządami realnego socjalizmu, oraz wszystkie wydarzenia mniej lub bardziej tragiczne, które przeżył, jeszcze przed zamachem 13 maja 1981 r.; Jego nieszczęścia i choroby, Jego nadzwyczajne wyczulenie ludzkie i duszpasterskie na cierpiących i na tych, którym odbiera się podstawowe prawa
"A wam drodzy Chorzy, cóż powiedzieć? Jeszcze raz was pozdrawiam i zapewniam o moim szczególnym trwaniu przy was. Mówię wam, że jesteście mi drodzy: nie z powodu miłości, jaką wszyscy powinniśmy sobie świadczyć wzajemnie, ale z tytułu szczególnego, który czyni was bardziej niż innych, uczestnikami tajemnicy Krzyża i Odkupienia; jesteście mi drodzy, dlatego, że ból nadaje wam godności, która zasługuje na pierwszeństwo uczucia; jesteście mi drodzy dlatego że widzę w was skarby Kościoła, który nieustannie ubogaca się darem waszych cierpień; jesteście mi drodzy z racji waszej pielgrzymki ku Niebu, która wiedzie po ścieżkach stromych i trudnych oraz przez wąską bramę; jesteście mi drodzy, dlatego że do was należy błogosławieństwo zarezerwowane przez Chrystusa tym, którzy cierpią. Bądcie zatem błogosławieni!
Wam, doświadczonym cierpieniem, którzy mnie słuchacie, czyż potrzeba przypominać że wasz ból jednoczy was coraz bardziej z Barankiem Bożym, który powstaje przez swoje cierpienie zmazał grzech świata, a zatem, że również i wy złączeni z Nim w cierpieniu, możecie stać się współodkupicielami ludzkości? Jest wam znana prawda. Nie przestawajcie nigdy ofiarowywać waszego cierpienia za Kościół, ażeby wszyscy jego synowie stali się świadkami swojej wiary, wytrwali w modlitwie i pełni nadziei".
"Waszym bólem możecie umocnić chwiejnych, wezwać do poprawy upadających, napełnić spokojem i ufnością tych, którzy wątpią i są przerażeni. Wasze cierpienia jeśli całkowicie przyjęte i połączone z cierpieniami Ukrzyżowanego, mogą stać się wyjątkową mocą w walce o zwycięstwo dobra nad mocami zła, które na różne sposoby zagrażają współczesnemu człowiekowi".
"Umiejcie przyjąć i przeżywać tym świetle każde wasze cierpienie; nie wzbraniajcie się nigdy złożyć w darze Panu i Kościołowi waszych ofiar i waszego ukrytego bólu, a staniecie się pierwszymi, których wynagrodzi i obdaruje".
"Miłość do cierpiących jest znakiem i miarą poziomu cywilizacji rozwoju narodu..."
"Cierpienie człowieka, cierpienie ludzi, którego nie da się uniknąć, przyjęte w duchu wiary, jest ródłem mocy dla cierpiącego i dla innych i jest ródłem mocy dla Kościoła, dla jego zbawczego posłannictwa. Dlatego tak bardzo sobie cenię każde spotkanie z ludmi chorymi i cierpiącymi".
"To nie jakość życia sprawia, że to życie staje się bardziej spokojne, ale sam fakt naszego istnienia... Jeżeli osoby chore i bezbronne nie czują się bezpiecznie, to nikt z nas nie jest bezpieczny".
Jan Paweł II wyjaśnia cierpienie w doskonałym połączeniu z całym nauczaniem ewangelicznym. Jego katecheza w tym zakresie wraca do teologii kerygmatycznej, która była czymś charakterystycznym dla wielu Ojców i Doktorów Kościoła, a która dzisiaj jest adresowana do współczesnego człowieka.
"Krzyż Chrystusa jest najdoskonalszym objaśnieniem sensu cierpienia oraz jego wartości w życiu i historii...Krzyż jest też wezwaniem do odpowiedzi miłością na miłość. Nie zawsze jesteśmy w stanie znaleć w planach Bożych odpowied na pytanie dlaczego cierpienie znaczy drogę naszego życia. Dzięki jednak wierze możemy osiągnąć pewność, że chodzi tu o plan miłości, w którym cała ogromna gama , małych i dużych, zmierza do całkowitego złączenia się w jednym Krzyżu".
"Wszyscy cierpiący raz na zawsze zostali wezwani, aby stali się uczestnikami cierpień Chrystusowych. Chrystus nauczył człowieka jednocześnie świadczyć dobro cierpieniem-oraz świadczyć dobro cierpiącemu. W tym podwójnym aspekcie odsłonił sens cierpienia do samego końca".
